Badaczka dźwięku, lektorka języka angielskiego i jedna z najbardziej niezwykłych polskich rejestratorek przyrody. Niewidoma od urodzenia, od dziecka wsłuchuje się w świat bez poczucia światła. Nagrane bajki, programy, słuchane książki rozbudzały jej wyobraźnię.
Jej pierwszy sprzęt nagrywający był niedoskonały. Dyktafonem rejestrowała gotowanie obiadu, rozmowy, domową codzienność. Na profesjonalny mikrofon oszczędzała kilka lat. Gdy już go kupiła, zaczęła z pasją tworzyć ścieżki nagrań, które zainteresowały międzynarodowe wydawnictwa. Jej płyty ukazały się m.in. w Australii, USA, Polsce i na Słowacji.
Jej specjalnością są głosy ptaków. Wsłuchuje się w miejskie rozmowy zimowych gawronów i podsłuchuje leśne życie rejestrowane w Puszczy Białowieskiej, pomorskich lasach i podczas najbardziej niezwykłej z dotychczasowych wypraw do peruwiańskiego rezerwatu Tambopata.
Gdy jako nastolatka zobaczyła film o klifach, na których gromadzą się papugi, obiecała sobie, że kiedyś tam poleci. Planowała tę podróż na emeryturze. Udało się szybciej, niż przypuszczała. W rezerwacie spędziła dziewięć dni, nagrywając niezwykłe, jedzące glinę papugi.
Na co dzień prowadzi lektorat angielskiego na uczelni, ale jej ambicje naukowe sięgają dalej. Chciałaby przeprowadzić więcej badań nad symbolizmem dźwiękowym. Fascynują ją kołysanki z całego świata i dźwięki zwierząt w kulturze ludowej. Uczy się języków. Porozumiewa się w pięciu językach, a hiszpański zafascynował ją na tyle, by rozważać iberystyczne badania naukowe.
Przełomem w jej życiu okazała się współpraca z BBC. Brytyjska dziennikarka trafiła na jej nagrania dzięki słowackiemu wydawnictwu i zrealizowała materiał w Polsce. Chwilę później BBC uznało Izabelę za jedną ze 100 najbardziej wpływowych kobiet świata.
— Nie wiem, jak dotarłam do tego punktu. Jak ja to osiągnęłam — mówi Izabela, która swoją rozpoznawalność postanowiła wykorzystać do realizacji planowanego od dawna projektu. Chce tworzyć nagrania i muzykę dla hospicjów. Ukończyła szkołę muzyczną w klasie fortepianu, ale jej pasją jest indyjska tanpura i andyjska quena. Chciałaby, żeby dźwięki stały się realnym wsparciem dla osób w hospicjach.
Jej głowa jest pełna pomysłów. Pracuje nad kolejnymi wydawnictwami, planami badawczymi i powrotem do Peru na dłuższy wolontariat bioakustyczny. Nieustannie udowadnia, że słuch może być narzędziem odkrywania świata i pozwala zbudować fascynującą ścieżkę rozwoju. Ma w sobie wielką odwagę i jednocześnie wolna jest od strachu przed porażką. Doświadczyła jej wiele razy, ale pozostaje radosna i entuzjastycznie otwarta na każdą nową drogę i możliwość w swoim życiu.
— Jestem w miejscu, w którym nigdy nie przypuszczałam, że będę. Jestem o wiele dalej, niż kiedykolwiek myślałam, że będę. Nadal chcę działać, realizować swoje projekty i pomysły, ale nie chcę się tym zachłysnąć. Najważniejsza jest droga i radość działania.
Film powstał w ramach projektu współfinansowanego ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.








